Sałatka z botwiny w trzech odsłonach – z grzankami, łososiem i kurczakiem

botwina4

Botwinka już za chwilę stanie się botwiną z dużymi burakami, więc to ostatni moment, by sobie taką sałatkę zrobić. No chyba, że ktoś ma działkę, na której wszystko słabo rośnie i buraki niezmiennie są w stanie wczesnego wzrostu 😉 to może się jeszcze poociągać 😉 Ale warto z niej korzystać ze względu na szereg walorów zdrowotnych, jakie zawiera oraz na to, iż jest niskokaloryczna i lekkostrawna (więcej informacji na dole wpisu). A przygotowanie takiej sałatki to przecież tylko chwilka. Kurczaka, łososia lub grzanki można przygotować wcześniej. Taka sałatka to świetna regeneracja po bieganiu.

Składniki (porcja dla 2 – 3 osób):

pęczek liści botwiny

kilka gałązek kopru

kilka gałązek grubego szczypioru

kilka gałązek natki pietruszki

garść liści mięty, melisy, oregano (opcjonalnie)

1/2 ogórka

1 pomidor

1/2 małej cukinii

wersja I: pieczone, wędzone lub gotowane udko z kurczaka

wersja II: dzwonko łososia upieczone w piekarniku lub usmażone bez tłuszczu

wersja III: grzanki z pełnoziarnistego chleba/bułki usmażone na oliwie

Sos:

1 łyżeczka octu balsamicznego

1 łyżeczka musztardy

2 łyżeczki miodu

2 łyżki oliwy

Przygotowanie:

Liście botwinki, jeśli są duże, trzeba lekko porwać. Ogórek, cukinię i pomidor pokroić na mniejsze kawałki. Szczypior, koper i natkę grubo pokroić. Liście mięty, melisy i oregano wrzucić w całości.Wymieszać.

wersja I – kurczaka rwiemy na mniejsze kawałki i układamy na wierzchu sałatki; ja dodałam także kawałki naleśników pokrojone w gruby makaron i podsmażone na suchej patelni (to te ciemne paseczki)

botwina 2

wersja II – łososia pozbawiamy ości, dzielimy na mniejsze części i układamy na wierzchu sałatki

botwina3

wersja III – chleb lub bułkę kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię, skrapiamy oliwą i podsmażamy na chrupiąco. Układamy obok sałatki, aby za szybko nie namiękły.

sałatka z botwiny1

Na koniec robimy sos poprzez wymieszanie wszystkich składników i polewamy nim sałatkę.

Smacznego!

Botwina zawiera witaminy A i C oraz żelazo i wapń. Pobudza apetyt, odtruwa i odkwasza organizm. Naukowcy odkryli, że liście zawierają estrogeny, czyli hormony szczęścia, piękna i… seksu. Spożywanie liści botwiny zalecane jest w chorobach wątroby, krwi i zachowaniu odporności organizmu. Podobno także koi nerwy i na pewno jest lekkostrawna i niskokaloryczna (surowe liście mają tylko 19 kcal/100 g, a gotowane 27 kcal/100 g). Również obniża cholesterol, a zawartość błonnika przeciwdziała zaparciom. Botwinę można zjadać również na surowo w sałatkach. Najlepiej jednak w towarzystwie nabiału lub jajek, gdyż zawiera kwas szczawiowy, który zabiera z organizmu potrzebny kościom wapń.

Na temat mięty czytaj TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *