O MNIE

Witaj w KUCHNI BIEGACZA! 

Bo tutaj rzecz się ma o gotowaniu i bieganiu.

ogórek kiszonyI przemówił do mnie ogórek: „Ty dziewczyno jedz i biegaj!” I tak zrobiłam. Wszak ogórki kiszone się nie mylą!

Był rok 2009, a ja usłyszałam diagnozę: nowotwór złośliwy. Pomyślałam, że życie się dla mnie skończyło. Przecież skąd miałam wtedy wiedzieć, że ono się właśnie zaczęło. Zaczęły się zmiany…

cats

Nie zamierzałam biegać. To wyszło mi tak jakoś niechcący. Bardzo chciałam zacząć uprawiać jakiś sport. Kupiłam karnet na siłownię i zaczęłam chodzić na bieżni. Najpierw 5 km, potem 10, 15. Czas spędzony na siłowni wydłużał się, a ja czułam niedosyt. I w końcu przyszedł ten dzień, gdy pomyślałam sobie: „A co ja tak będę chodzić. Se pobiegnę.” I pobiegłam. Pierwszy raz 2 km. Kolejnego dnia 3, 5, 7 itd. Okazało się, że potrafię nawet 10. Bez wahania postanowiłam sprawdzić się w I Orlen Warsaw Maraton. Jako debiutant po chemioterapii, nie będę narzekać na czas – 1.10 h. Radość i duma nie do opisania. A później… Był Półmaraton Warszawski, Chyża Durbaszka w Szczawnicy (20,20 km). Dałam radę! W kwietniu 2015 r. chciałam zadebiutować w maratonie. Ale i życie, i rak, i bieganie uczą pokory. Na drodze stanęło złamane żebro i plany trzeba było przełożyć. Ale przecież mam nowe życie i nie zamierzam go zmarnować.

ANNA

Jest tyle innych rzeczy, które chcę robić i robię.

Praca dla Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, gdzie prowadziłam Rywalizację Żyję aktywnie z Fundacją OnkoCafe – Razem Lepiej. Jest też podróż życia – Onkorejs – Wybieram życie – przerwany po trzydziestu godzinach żeglowania akcją ewakuacyjną. Ale nie odpuściłyśmy i popłynęłyśmy ponownie 29 sierpnia 2015 r. 

Oto ja – z wykształcenia magister turystyki i dietetyk. A z zamiłowania? Na pierwszym miejscu jest gotowanie i aktywny tryb życia, do którego zalicza się bieganie. A połączeniem tych pasji jest Kuchnia Biegacza, która dzięki Wam – jak widzę – ma sens. Dostaję tak wiele miłych słów, a onet.pl bardzo często udostępnia moje przepisy na głównej stronie portalu (zakładka „ONET wypromował„).

Organizm biegacza na byle czym nie pobiegnie, ale by treściwie zjeść, wcale nie trzeba poświęcić przygotowaniu dużo czasu. Tu i teraz chcę konsekwentnie udowadniać, że tak właśnie jest. Wiem co mówię, bo ja kocham jeść, kocham biegać, a potem znów kocham jeść.

OD DZIŚ WSZYSTKIEGO SMACZNEGO – BIEGOWEGO!

Więcej o mnie:

Magazyn Bieganie i 12. Półmaraton Warszawski ów na dobro – Walka na dobro #BiegamDobrze

Runner’s World nr 12, grudzień 2016, moje przepisy na świąteczne odchudzone dania dla biegaczy

oraz więcej przepisów na stronie www Runner’s World/dieta

Runner’s World nr 5, maj 2016, mój przepis na „Superkanapki”

Radio Polska Live! – Rozmowa z Kuchnią Biegacza „O gotowaniu, bieganiu, smaku życia po przejściach ze szczyptą poczucia humoru!” w autorskiej audycji Moniki Czachowskiej pt. „Dialogi na szpilkach”

Polskie Radio Czwórka – Kuchnia Biegacza w audycji „Rozbiegani”

Magazyn Bieganie – wywiad wrzesień 2015

#BiegamDobrze Fundacja Maraton Warszawski – udział Kuchni Biegacza w filmiku promującym akcję 

Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej:

Prowadzę warsztaty „Dieta kontra rak – Twój nowy styl życia”

Organizuję spotkania: „Ja pierniczę” – mikołajkowe spotkanie Fakraczek

Udział w projekcie: „7 razy TAK – RAZEM LEPIEJ

Rozmowy w toku

OnkoRejs:

OnkoRejs – Jak to się zaczęło? – dn. 14.05.2016 r. – Anna Małek/Kuchnia Biegacza, Jola Mrotek-Grudzińska i Joanna Brzozowska w audycji  Ewy Podolskiej w radiu TOK FM

TV Kołobrzeg

Pytanie na śniadanie 2 z dn. 27.08.2015

Pytanie na śniadanie 1 z dn. 15.04.2015

Reportaż w Radiu Gdańsk

Radio Tok FM

Radio Plus

kobieta.wp.pl

Panorama TVP2 od 16 min 10 s

Artykuł  m.in. o Kuchni Biegacza  w OnkoRejsie http://dzisiajwgliwicach.pl/wydarzenia/historia-kobiet-ktore-polaczyla-walka-z-rakiem/

O chorobie

TVN24 Wstajesz i wiesz

wstajesz i wiesz tvn24

2 komentarzy do “O MNIE

    Dolata Aga

    (15 września 2016 - 23:37)

    Bardzo dużo w swoim życiu przeszłaś. Oby to już nie wróciło….. Dużo zdrówka.
    Fajnie, że zaczęłaś biegać. Ja jeszcze w zeszłym roku biegałam tak dla siebie. Ale dla córeczki przebiegłam pólmaraton w październiku zeszłego roku (długa historia motywacji). Jedyny i największy dystans w moim życiu…
    Warto w życiu walczyć. A Ty się nigdy nie poddawaj.
    ps- uwielbiam chustowanie jako formę bliskości 😀
    pozdawiam

      ~Kuchnia Biegacza

      (16 września 2016 - 10:03)

      Życie… rzuca karty na stół, a my rozgrywamy tym, co mamy. Zawsze najważniejsze, aby do przodu 🙂
      Nie zamierzam się poddawać, choć mam nadzieję, że czas wielkich prób mam już za sobą 😉
      Pozdrowienia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *